1 lipca 2012

Bernard Cornwell-Excalibur

Tytuł: Excalibur
Autor: Bernard Cornwell
Liczba stron: 462
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica

Ocena: +5/6

Oficjalny opis książki:

Nic nie jest już w stanie ochronić Brytanii przed zalewem wrogów. Metoda poróżniania dwóch konkurencyjnych ze sobą saskich wodzów, Cedyka i Aelle'a, przestaje być skuteczna, przejrzeli oni bowiem grę przeciwnika i wszystko wskazuje na to, że - wcześniej czy później - zjednoczą swe siły. Kolejną plagą nękającą Brytów, zwłaszcza tych, którzy nie chcą rezygnować z dawnych wierzeń, jest szerzące się niczym zaraza chrześcijaństwo. Wydaje się więc, że przejście starzejącego się Artura na nową wiarę jest tylko kwestią czasu. 

Moja recenzja książki:
 
„Excalibur” to już ostatnia część przygód młodego i odważnego rycerza, króla Artura. Autorem tej części tak samo jak i pozostałych jest Bernard Cornwell dzięki któremu przekonałam się do powieści historycznych.

To właśnie w tej części Derfel kończy spisywać historię Artura i poniekąd swoją. Czytelnikowi w końcu zostają ujawnione wszystkie sekrety i tajemnice. Rebelia którą rozpoczął Lancelot została stłumiona. Jednak nie zapowiada to końca walk. Państwo wciąż jest atakowane przez Sasów którzy chcą nowych ziem. Gdyby tego wszystkiego było mało, małżeństwo Artura wisi na włosku. Merlin odzyskuje wreszcie trzynaście Skarbów Brytanii. Do tego wszystkiego Artur musi zmierzyć się z Druidami, którzy są przeciwnikami religii chrześcijańskiej.

Jak Artur poradzi sobie z cała sytuacją? Co stanie się z jego małżeństwem? Po której ze stron:pogan czy chrześcijan opowie się Artur? Co stanie się z Merlinem? Czy uda się uniknąć rozlewu krwi?

Odpowiedź na te i inne nurtujące Was pytania znajdziecie w powieści Bernarda Cornwella pod tytułem „Excalibur”.

Muszę przyznać, że i tym razem Cornwell mnie nie zawiódł. Szybkie zwroty akcji, napięcie i oczekiwanie na to, co będzie dalej zdecydowanie podtrzymały poziom poprzednich tomów. Były bitwy i ostatnie starcia a zwycięstwo i wygrana do końca nie były przesądzone. Dodatkowym atutem jest tajemniczy klimat trzymający czytelnika w napięciu. W powieści znajdziemy wszystko co powinno się znajdować w książkach historycznych: miłość,pożądanie,pragnienie władzy,walki na śmierć i życie oraz szczyptę magii. Autor znów ukazał nam barwne i nieprzerysowane postacie. Artur jest człowiekiem bardzo honorowym co dla mnie stanowi duży plus. Nie jest on wyidealizowany, popełnia błędy jak każdy normalny człowiek. W książce nie brakuje charakterystycznych dla powieści autorstwa Cornwella scen batalistycznych - niejednokrotnie krwawych i okrutnych , ale nad wyraz realistycznych. Jednak muszę przyznać,że autor nie skupia się już tak bardzo na opisach jak w pierwszym tomie przygód. W powieści nie brakuje również zwrotów akcji. Zakończenie było dla mnie totalnym zaskoczeniem. Po prostu SZOK! Inaczej tego nazwać nie mogę. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i dość szybko.

Skoro już mówimy o plusach to należy również wspomnieć o minusach. I tak jak w przypadku części drugiej żadnych minusów nie znalazłam. Lektura pochłonęła mnie bez reszty. Od momentu przeczytania Trylogii Arturiańskiej stałam się prawdziwa fanka powieści Bernarda Cornwella.

Reasumując książka jest niesamowita. Wartka akcja i zwroty akcji bardzo wciągają czytelnika. Podczas czytania powieści czytelnik może przenieść się w czasy średniowiecza. Książkę polecam oczywiście fanom przygód Artura oraz fanom książek historyczno-przygodowych z nutka magii i tajemniczości.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica.

 



9 komentarzy:

  1. I znowu zapowiada się całkiem ciekawie. Zobaczymy. Może niedługo dam Cornwellowi jeszcze jedną szansę? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że uszczknę nieco Cornwella przy najbliższym wyborze książek do recenzji. Muszę przyznać, że powieść historyczna coraz bardziej mnie do siebie przekonuje.

    Pozdrawiam,
    Angie Wu
    www.zrecenzujemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej serii. Jeśli już to naturalnie sięgnę wpierw po część pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę gorsza lektura niż poprzednie części, ale uwielbiam "Trylogie Arturiańską" i zawsze będę jej wierny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Również zacznę od tomu pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak już pisałam, tę serię zamierzam przeczytać, tylko najpierw muszę ją jakoś dostać. No zobaczymy, jak to się uda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw muszę się w 100% przekonać do poprzedniego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. i jak tu znaleźć czas na wszystkie książki, które mi się podobają... ale wpierw tom pierwszy ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę jak najszybciej nadrobić zaległości z poprzednimi tomami :D

    OdpowiedzUsuń